Miejsce, jakie wyznacza się dziś ludziom starszym, w dużej mierze wiąże się z wartościami, jakie są uznawane przez daną społeczność. Dlatego też tam, gdzie ceni się doświadczenie i mądrość – ludzie starsi otaczani są szacunkiem i życzliwością. Natomiast w społeczeństwie, które gloryfikuje młodość, wydajność i użyteczność – ludzie starsi bywają spychani na margines życia społecznego i traktuje się ich jak zbędny balast. [1]
Rzeczywistością stale aktualną dla ludzi jest starość, a w obecnym czasie jeszcze wyraźniej odczuwalną, gdy nasiliło się zjawisko starzenia się ludności. Przyczynia się do tego malejący przyrost naturalny, a także wydłużenie trwania życia dzięki wielu sprzyjającym czynnikom, takim jak: wzrost dobrobytu, większy dostęp do opieki medycznej i zabezpieczenia socjalnego, wzrost oświaty ogólnej i zdrowotnej, lepsze warunki socjalnobytowe, aktywność społeczna. [2] Wydłużanie się ludzkiego życia, a także dramatyczny spadek urodzeń – szczególnie w krajach europejskich – spowodowały skok demograficzny, który sprawił, że systematycznie wzrasta liczba ludzi starszych, a liczba młodych nieustannie spada.
O ile niemal wszyscy ludzie chcą dożyć sędziwej starości, to nikt już nie chce być stary. Takie podejście wiąże się z pewnym stereotypem starości, jaki dominuje w dzisiejszym świecie. Starość bowiem postrzega się jako schyłek ludzkiego życia, charakteryzujący się nieporadnością i poczuciem społecznej nieużyteczności.
Najboleśniejszym faktem jest – zauważa z niepokojem papież Franciszek – że dzisiejsze społeczeństwo często nie widzi miejsca dla osób starszych. Starsi często spotykają ludzi, którzy przechodzą obok nich nieuważnie i obojętnie, wzbudzając w ten sposób poczucie, że są zbędni i niepotrzebni. Właśnie temu zagadnieniu poświęca wiele swej uwagi ojciec święty. W celu ukazania zakreślonego tematu najpierw należy ukazać sytuację osoby starszej w przestrzeni społecznej. Z kolei trzeba dostrzec wskazania papieża, który pragnie dowartościować seniorów. Należy zatem podkreślić ich wartość i przydatność w życiu społecznym. Trzeba także okazać solidarność z osobami starszymi. Papieżowi zależy również na nowym wymiarze pracy duszpasterskiej z osobami starszymi.
Osoba starsza w przestrzeni społecznej
Każdy etap życia człowieka ma swoje bogactwo i swoją nędzę, swoje zwycięstwa i klęski. Dzieciństwo to jedyny czas od narodzin do śmierci, w którym celem bytowania małego człowieka jest zabawa, czysta miłość. Młodość to wiek pochopnych decyzji, przegapionych szans i niszczącej kontestacji, dojrzałość – wiek owocowania rodzinnego i zawodowego, przydatności społecznej i godności osobistych. Równocześnie to w tym okresie człowiek często żegna się z ideałami, które jeszcze niedawno wyznawał całym sercem. Ostatni okres życia człowieka – starość ma dziś „najgorszą prasę”. Najczęściej ten temat przemilcza się, jeśli zaś jest podejmowany, to najczęściej z punktu widzenia strategii socjalnej i w stylistyce zewnętrznej: „Coś z nimi trzeba zrobić:
zapewnić byt, opiekę”. (…)
ks. Andrzej Szafulski
Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu
Przypisy:
[1] W Europie pojęcie wykluczenia społecznego zostało użyte po raz pierwszy w latach 70 XX wieku we Francji i było związane z polityką tego kraju. W latach 90 minionego wieku polityka społeczna skupiała się na ,,walce” i ,,likwidacji” wykluczenia społecznego. Osoby wykluczone były opisywane jako niewiele znacząca warstwa społeczna, która składała się z jednostek, prowadzących pasożytniczy tryb życia, wykolejonych, naruszających przepisy prawa i normy współżycia społecznego. Obecnie pojęcie wykluczenia związane jest z ograniczeniem dostępu do praw, zasobów i możliwości, do których mają dostęp inni członkowie społeczeństwa (Madeja-Bień i Gamian-Wilk 2017, 46).
[2] Przez starość rozumie się okres w rozwoju człowieka po ukończeniu 60-65 roku życia, ponieważ właśnie wtedy uaktywniają się zjawiska fi zyczne, psychiczne i społeczne właściwe dla starości. Mimo że jest to proces naturalny, zależy od wielu czynników, jak choćby genetyki organizmu czy też od polityki społeczno-socjalnej społeczeństwa (Halicka 1999, 139).
