Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą”. Mt 16,13-18.
Pytanie Jezusa skierowane do Jego uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” jest pytaniem skierowanym do każdego z nas. Odpowiedź na nie jest bardzo ważna, ponieważ decyduje o kształcie naszej doczesności i wieczności. Jeśli wyznamy jak Piotr, że Jezus jest naszym Zbawcą i Panem, to wtedy stajemy na drodze, o której pisze św. Paweł w Liście do Tymoteusza: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim którzy umiłowali pojawienie się Jego”. Biegniemy przez życie różnymi drogami, ale cel jest jeden – otrzymanie „wieńca sprawiedliwości”, wieńca zwycięstwa i zbawienia. „Otrzymywanie” tego wieńca w naszej sytuacji może być inne niż świętych Piotra i Pawła, których dzisiaj wspominamy i oddajemy im szczególną cześć. Uroczystość świętych Piotra i Pawła obchodzimy razem w jednym dniu, mimo że ich osobowości i misje były tak różne. Jeden z nich został nazwany przez Jezusa „Opoką”, drugi zaś powołany na „Apostoła Narodów”.
Dlaczego wybrano dzień 29 czerwca na tę uroczystość? Tego dnia bowiem starożytni Rzymianie oddawali cześć legendarnym założycielom Wiecznego Miasta Romulusowi i Remusowi. Legenda mówi, że to oni położyli fundamenty pod miasto Rzym, byli jego założycielami. Zaś święci Apostołowie w Rzymie oddali swoje życie, położyli niejako chrześcijańskie fundamenty pod pogański świat i przyczynili się do rozkwitu wiary w Chrystusa. Zaś inny, ważniejszy powód wyboru tego dnia opiera się nie na legendzie, ale na faktach historycznych. Wskazują one, że to właśnie 29 czerwca 258, w czasie prześladowania chrześcijan przez cesarza Waleriana, w obawie przed sprofanowaniem relikwii Apostołów przeniesiono je do katakumb Kaliksta. Wcześniej św. Piotr był pochowany na Wzgórzu Watykańskim, zaś św. Paweł w posiadłości św. Lucyny przy drodze sotyjskiej. Przeniesienie relikwii świętych w roku 258 było początkiem oddawania wspólnej czci Apostołów Piotra i Pawła w dzień 29 czerwca.
Popatrzmy jak różnymi drogami podążali ci dwaj Apostołowie do osiągnięcia „wieńca sprawiedliwości”. Św. Piotr nosił wcześniej imię Szymon zaś św. Paweł przed nawróceniem znany był jako Szaweł. Św. Piotr pochodził z Galilei, podobnie jak Chrystus, podczas gdy św. Paweł pochodził z Tarsu w Cylicji, dzisiejszej Turcji. Św. Piotr był człowiekiem biednym, surowym, niewykształconym i dalekim od bycia ekspertem teologicznym, ale szczerym, chętnym i kochającym. W jego sercu najpierw rosło przekonanie, a następnie z jego ust wyszło spontaniczne wyznanie: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Św. Paweł był faryzeuszem, uczeniem rabina Gamaliela i trudnił się wytwarzaniem namiotów. Był inteligentny, wykształcony, obdarzony darem słowa.
Jezus zmienił imię Szymona na Piotr, czyli skała, aby wskazać, że będzie on niczym skała, na której zostanie zbudowany Kościół. Był nazywany księciem Apostołów, ponieważ Chrystus uczynił go centrum i niezbędnym spoiwem jedności Kościoła, strażnikiem i nieomylnym nauczycielem ewangelicznej prawdy. Jezus wybrał go, aby w naszym Kościele był on widocznym znakiem jedności, stabilności nadziei, które tak bardzo są potrzebne w dzisiejszym coraz bardziej zagmatwanym i zagubionym świecie. Święty Paweł został Apostołem narodów. Był w ciągłym ruchu. Misja głoszenia Królestwa Bożego wśród pogan była najważniejszą decyzją, jaką kiedykolwiek podjęto w Kościele. Paweł był ciągle w podróżach misyjnych. Obydwaj Apostołowie sprawiali, że Kościół wychodził do świata i jednocześnie pozostawał jako stabilne miejsce, jako cel, kierunek, dom i przystań.
Święty Piotr został bezpośrednio powołany przez Jezusa i otrzymał władzę kluczy: „I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Na obrazach przedstawiany jest często z kluczami w ręku. Św. Paweł, prawdopodobnie nigdy nie spotkał Jezusa twarzą w twarz. Był gorliwym faryzeuszem i prześladowcą Kościoła. Uczestniczył w kamienowaniu św. Szczepana, pierwszego męczennika za wiarę. W drodze do Damaszku, gdzie miał aresztować chrześcijan oślepiła go światłość nieba i powaliła na ziemię. Oszołomiony usłyszał głos, że prześladując chrześcijan prześladuje samego Chrystusa. To doświadczenie zmieniło całe jego życie. Z gorliwego prześladowcy chrześcijan stał się gorliwym głosicielem Ewangelii wśród pogan. Zaczął podróżować i głosić Chrystusa Zmartwychwstałego. Na obrazach przedstawiany jest z mieczem lub księgą.
Obydwaj Apostołowie ponieśli śmierć męczeńską w czasie prześladowań wznieconych przez cezara Nerona. Święty Piotr został skazany na ukrzyżowanie. Ukrzyżowanie było powszechnie stosowanym sposobem wymierzania kary śmierci w świecie starożytnym. Ukrzyżowanie uważano za śmierć haniebną i okrutną. Według tradycji św. Piotr miał prosić, aby ukrzyżowano go głową w dół, ponieważ uważał, że nie jest godny umierać jak Chrystus. Św. Paweł jako obywatel rzymski został skazany na ścięcie, ponieważ obywatel rzymski nie mógł być skazany na tak hańbiącą śmierć, jaką było ukrzyżowanie.
Ta dopełniająca się różnorodność potrzebna jest w Kościele. Potrzebujemy stabilności św. Piotra i mobilności św. Pawła. Spoiwem, które łączyło te dwie różnorodności była miłość do Chrystusa i Jego Ewangelii. Tak jak Chrystus na różnych drogach powołał św. Piotra i św. Pawła, my również jesteśmy powołani na wiele różnych sposobów, aby podążać za Panem przez całe nasze życie. Zachowując depozyt naszej wiary powierzony św. Piotrowi w symbolu kluczy, na podobieństwo św. Paweł mamy walczyć w dobrych zawodach i biec drogą wiary do celu, gdzie czeka nas „wieniec sprawiedliwości.
Chrystus buduje swój Kościół w różnorodności swoich uczniów. Patrząc na drogę wiary św. Piotra i św. Pawła widzimy, jak Chrystus wykorzystuje różnorodność i odmienność wyznawców w budowaniu Kościoła, który wyznajemy w Składzie Apostolskim: „Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”. Chrystus wciąż gromadzi swoich wyznawców w jeden Kościół. Wciąż wybiera do głoszenia Ewangelii i posyła w świat nowe zastępy świadków, wśród których jest również miejsce dla każdego z nas. Pytanie o naszą przynależność do Kościoła, o naszą chrześcijańską tożsamość, to pytanie o naszą wiarę w Chrystusa oraz miłość do Boga i bliźnich. Dziś chcemy razem z Piotrem wyznać: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” i powtórzyć za św. Pawłem: „Jemu chwała na wieki wieków. Amen” (Kurier Plus, 2025 >>>).
ks. Ryszard Koper – o autorze >>>
