Duchowość, dojrzałość, wolność (3)

3. Kryteria dojrzałości duchowej

Dojrzałość duchowa oznacza, że dany człowiek rzeczywiście rozumie samego siebie i sens własnego życia. Podstawowe kryteria duchowej dojrzałości to odkrycie najbardziej oczywistych i życiowo istotnych prawd o człowieku. Oto najważniejsze z nich:

– odkrycie faktu, że skoro potrafię myśleć i kochać, to nie pochodzę od czegoś mniejszego ode mnie (od nieświadomej siebie materii, nieświadomych siebie praw ewolucji czy od przypadku), lecz od Kogoś większego ode mnie, kto jeszcze bardziej niż ja potrafi myśleć i kochać. W konsekwencji odkrywam, że sensem mojego istnienia jest życie w przyjaźni z tym Kimś większym ode mnie, kto mnie rozumie i kocha bardziej niż ja rozumiem i kocham samego siebie. Staje się też dla mnie oczywiste, że Ten, który obdarzył mnie życiem, nigdy tego daru nie wycofa. Jednak to ode mnie zależy, w jaki sposób korzystam z daru istnienia.

– odkrycie faktu, że największym złem dla człowieka jest osamotnienie. W izolacji od świata osób nie mogę rozwinąć mojego potencjału, ani nie mogę być szczęśliwy. Egoistyczny indywidualizm prowadzi do bolesnego rozczarowania samym sobą i do ucieczki od samego siebie. Klasyczną formą takiej ucieczki są uzależnienia chemiczne. Traktowanie samego siebie jak Boga, który sam sobie wystarczy i który potrafi własną mocą poradzić sobie z własnym istnieniem, to największe okrucieństwo na jakie może zdobyć się człowiek wobec samego siebie.

– odkrycie faktu, że nie może być szczęśliwy człowiek, który respektuje jakąś cząstkę siebie kosztem pozostałych wymiarów swego człowieczeństwa. Dla człowieka dojrzałego duchowo jest oczywiste, że nie powinien on stosować „wewnętrznego rasizmu”. Taki człowiek nie skupia się na potrzebach jakiejś sfery swego człowieczeństwa kosztem pozostałych sfer. Dla przykładu, nie próbuje zaspokoić potrzeb cielesnych kosztem więzi międzyludzkich, ale też nie próbuje zaspokoić swoich aspiracji czy ideałów kosztem słusznych potrzeb biologicznych czy emocjonalnych.

– odkrycie faktu, że w wymiarze życia doczesnego nie istnieje łatwe szczęście, a zatem szczęście osiągnięte bez wysiłku i dyscypliny, bez dojrzałych więzi i wartości. Jedyna realistyczna alternatywa to wybór między łatwym nieszczęściem a trudnym szczęściem, a zatem szczęściem osiągniętym dzięki miłości i odpowiedzialności oraz dzięki pracowitości i wierności podjętym zobowiązaniom. Gdyby łatwe szczęście było możliwe, to wtedy wszyscy ludzie byliby szczęśliwi. To bowiem, co jest łatwe (np. poruszanie się, jedzenie, mówienie językiem ojczystym), osiągamy wszyscy.

Człowiek dojrzały duchowo odkrywa najważniejszy dla swego istnienia fakt, że został stworzony z miłości i że życie poza miłością staje się agonią. Najważniejszym owocem dojrzałości duchowej jest zdolność do kochania i do przyjmowania miłości. Człowiek dojrzały rozumie, że miłość to coś więcej niż uczucie: to decyzja troski o czyjeś dobro. Decyzja ta realizowana jest poprzez słowa i czyny dostosowane do sytuacji i zachowania drugiej osoby. Człowiek dojrzały nie myli miłości z naiwnością. Wie, że to, iż kocha drugą osobę, nie daje tej osobie prawa do wyrządzania mu krzywdy. Dojrzałość duchowa sprawia, że mam odwagę chwalić i wspierać tych, którzy postępują w sposób odpowiedzialny, potrafię upominać i nie przeszkadzać cierpieć tym, którzy nie kochają i krzywdzą samych siebie oraz jestem w stanie stanowczo bronić się przed tymi, którzy próbują wyrządzać mi krzywdę.

Kto spełnia powyższe kryteria dojrzałości duchowej, ten nie redukuje samego siebie do sfery cielesnej i nie ulega dyktaturze ciała, a zatem dyktaturze instynktów, popędów czy cielesnych jedynie potrzeb. Człowiek duchowy potrafi w taki sposób kierować swym ciałem, by wyrażało ono miłość poprzez fizyczną obecność, ofiarną pracowitość i roztropną czułość.

Taki człowiek jest też w stanie zająć dojrzałą postawę wobec własnych przeżyć emocjonalnych. W tej dziedzinie grożą dwie skrajności: unikanie kontaktu z bolesnymi emocjami lub uleganie dyktaturze emocji. Dojrzałość polega na tym, że emocje informują mnie o mojej sytuacji egzystencjalnej, ale mną nie rządzą. Człowiek dojrzały duchowo podejmuje decyzje w oparciu o miłość, prawdę i odpowiedzialność, a nie w oparciu o przeżycia emocjonalne. Ma świadomość, że jego celem jest postępowanie zgodne z wymaganiami prawdy i miłości, a nie szukanie dobrego samopoczucia za wszelką cenę. Człowiek dojrzały duchowo wie, że bolesne nastroje nie są nieszczęściem, lecz cenną informacją, a radość nie jest osiągalna wprost, lecz jest konsekwencją życia w miłości.

Ponadto człowiek dojrzały duchowo zdaje sobie sprawę z tego, że istnieje ścisły związek między sposobem jego myślenia, a sposobem jego postępowania. Rozumie, że nie da się odłączyć zachowania od jego naturalnych konsekwencji oraz że dojrzałość w myśleniu to odwaga szukania prawdy, która wyzwala z naiwności i krzywdy. Człowiek dojrzały duchowo wie, że każdy z nas ma władzę oszukiwania samego siebie. Właśnie dlatego taki człowiek chce mieć rację w postępowaniu, a nie tylko w myśleniu. Dzięki temu żyje w świecie obiektywnych faktów, a nie subiektywnych fikcji.

… ciąg dalszy nastąpi

ks. Marek Dziewiecki

/ opoka.org.pl /